Szef mówi: "zajmij się SEO"! Próbujesz zrozumieć i cichutko mówisz ..."oczywiście, już to robię". Zacznijmy więc szybko, żebyś wiedział czym się masz zająć.

W Google wpisz dowolne słowo i kliknij "enter" - otrzymasz listę wyników internetowych, które zawierają ten termin. Użytkownicy zazwyczaj mają tendencję do odwiedzenia stron internetowych, które są na szczycie tej listy, wiążąc pierwsze strony z najbardziej odpowiednimi dla pojęcia wpisanego w wyszukiwarkę. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego niektóre z tych witryn są wyżej od innych to musisz wiedzieć, że to z powodu potężnej techniki marketingu internetowego o nazwie Search Engine Optimization (SEO).

Najważniejsze jest to, żebyś od początku wiedział, że wyszukiwarka to nie człowiek, nie emocjonuje się Twoim pojęciem i nie wybiera grafik, która ładniejsza. Czysto przetwarza informacje i często wyniki są nie takie oczywiste, jakby się wydawało.

Po pierwsze istnieje narzędzie, które możemy nazwać "pająkiem" (Googlebot np). Chodzi on od strony do strony, przeszukuje je i indeksuje co na nich jest. biorąc pod uwagę ilość stron w internecie może to robić co dzień lub nawet raz na miesiąc. I tu to co możesz zrobić to zrozumieć, że "pająk" przeszukuje teksty. Nie widzi obrazków, ramek, JavaScript, filmów Flash, katalogów chronionych hasłem. Słowem - bez "słów" treść nie zostanie zindeksowana i nie będzie istniała dla wyszukiwarki.

Następnie zindeksowanej stronie zostaje przypisane miejsce w przeolbrzymiej bazie wyszukiwarki. Miejsce zostanie wybrane poprzez wyszukanie przez system słów kluczowych, pojęć najlepiej opisujących zawartość strony. Pomóż zrobić to wyszukiwarce porządnie i umieść na stronie wyrażenia mocno identyfikujące cel jej działa a zarazem cel jej odnalezienia przez internautę. To pozwoli na wyższą pozycję.

System opiera się również na wyszukiwaniu ciągów znaków, czyli kompletnych zdaniach, pojęciach itp. Oblicza trafność ich wyszukiwania na podstawie algorytmów zróżnicowanych w różnych wyszukiwarkach, to dlatego często wyszukiwanie tego samego wyrażenia w Operze daje inne wyniki niż Mozilla.

Istnieje wiele przykładów różnic między wyszukiwarkami. Na przykład, Yahoo! i Bing opierają się najmocniej na wyrażeniach kluczowych, które tu mają podstawowe znaczenie, w Google linki strony są bardzo, bardzo ważne. Ponadto witryny w Google są jak wino - im starsze, tym lepsze, a Yahoo! generalnie nie ma wyrażonej preferencji wobec stron i domen z tradycją (tzn. tych starszych). Tak więc może potrzeba więcej czasu dla Twojej strony żeby była dopuszczona do góry w Google, niż w Yahoo!.

Na podstawie:
www.webconfs.com